Zakyntos jak z pocztówki

Shipwreck Bay

Wyspa Zakyntos

Urokliwa, niewielka grecka wyspa – Zakyntos. Chyba większość z nas kojarzy ją ze względu, na obiegające internet zdjęcia sławnej „Zatoki Wraku”. Nie pozostaliśmy obojętni na jej piękno i dzięki opcji last minute, wykupiliśmy loty czarterowe na Zakyntos z biura podróży Rainbow. Przełom sierpnia i września to dobry czas na greckie wakacje. Turystów jest powoli coraz mniej, ale wszystkie atrakcje są dostępne, m. in. rejsy na wyżej wspomnianą plażę, bądź błękitne jaskinie.

Navajo Beach

Noclegi na wyspie

Jeśli jeszcze nie byliście na Zakyntos, to warto dobrze przemyśleć sprawę zakwaterowania. W naszej opcji zrób to sam, noclegu szukaliśmy za pomocą booking.com i zasugerowaliśmy się wysoka oceną lokalizacji w Agios Nikolaos, którą szeroko tam zachwalano. Okazało się, że miejscówka jest owszem piękna i stosunkowo spokojna, jednak znajduje się w małym odizolowaniu od reszty wyspy. Dojazd autobusem do naszej bazy noclegowej możliwy był tylko w poniedziałki i piątki, więc po przylocie z Polski od razu byliśmy skazani na taksówkę. Koszt takiego przejazdu z lotniska do Agios Nikolaos to 50€. Dużo… Dlatego jeśli planujecie bukować noclegi w odludnej części wyspy, dobrą opcją jest zarezerwowanie samochodu na okres waszego pobytu i życie staje się prostsze.

Agios Nikolaos – baza wypadowa na Zatokę Wraku

Na plus musimy dodać, że z portu w Agios Nikolaos wypływają statki do Zatoki Wraku i na Błękitne Jaskinie, więc tym razem to wszyscy inni turyści na wyspie muszą pofatygować się około 45km, by dotrzeć do tego portu. Sam rejs trwa już około 15-20min i jesteśmy w pobliżu błękitnych jaskiń, natomiast 30-40min rejsu i docieramy do słynnej plaży Navajo. Stąd wypływa również prom na Kefalonię, więc w zasadzie byliśmy bardzo zadowoleni z wyboru noclegu. Wybrzeże w północnej części wyspy jest żwirkowe i kamieniste, dla odmiany na południu można znaleźć rajskie piaszczyste plaże i dobre zaplecze kulinarno-klubowo-gastronomiczne.

Zakyntos jak z pocztówki – Plaża Navajo

Plaża Navajo jest zlokalizowana na północno-zachodnim krańcu wyspy Zakyntos, na Wyspach Jońskich. Otaczają ją strzeliste wapienne klify, a woda zatoki jest krystalicznie czysta. Na plaży znajduje się przerdzewiały wrak statku Panajotis.

Miejsce to jest autentycznie niesamowite! Najpeierw zaplanowaliśmy wycieczkę łódką. Cena 3h rejsu wraz z 20min postojem na pływanie w jednej z jaskiń to 15€. Na samej plaży w Zatoce Wraku dostaliśmy 1,5h czasu wolnego. Pierwsze wrażenia podczas dopływania do plaży były nieziemskie. Słońce było już na tyle wysoko, że oświetlało wodę i co najmniej połowę plaży, a woda ukazywała swoje krystaliczne refleksy nabierając coraz bardziej błękitnej barwy. Aż ciężko było uwierzyć, że woda może mieć tak magiczne kolory. Byliśmy do razu wprawieni w świetny nastrój, bo trafilimy do… nieba!

Szybko miny nam zrzędły. Na plaży o 11:15 turystów było już mniej więcej „miliard”. Opcja wykupienia rejsu wcześniej nie miałaby wielkiego sensu, zatoka jeszcze byłaby w porannym cieniu. A przecież chodzi o ten cudowny kolor wody! Z minusów, na plaży za wrakiem, nie pachniało zbyt ładnie. Ciężko również było o zdjęcie takie, by jakoś wybijać się z tłumu. Ba! Ciężko było znaleźć miejsce na rozłożenie ręcznika w słońcu. Na pocieszenie, zauważyliśmy, że na ostanie 30min naszego pobytu na plaży nieco się rozluźniło i nawet popływaliśmy w morzu, czując pełną swobodę ruchów!

Podsumowując rejs:

Najlepszy czas na rejs to godziny około-południowe. Zapewniają one idealną pozycję słońca nad horyzontem, które cudownie uwidoczni błękit i niebieski odcień krystalicznej wody zatoki. Niestety, są to również najpopularniejsze godziny wycieczek.

Wish we would stay longer!
Wish we would stay longer!

Co dalej?

Zatokę wraku według nas trzeba odwiedzić co najmniej dwa, a najlepiej trzy razy.

Pierwszy raz – łódką, która wypływa z Agios Nikolaos. Kolejne dwa razy najlepiej podjechać samochodem na punkt widokowy na zachodnim wybrzeży Zakyntos. Zatokę będziemy mogli podziwiać z góry. Zbudowano tam specjalny „balkonik”, na który można wejść i spojrzeć na wrak statku i błękit morza, jednak nie ukazuje on całej plaży. W dodatku za barierkami leży mnóstwo śmieci i pustych butelek, co jest smutnym widokiem. Warto więc pójść ścieżką na prawo wzdłuż skalnej krawędzi. Zostawimy wtedy sporo turystów z tyłu (ci co zwiedzają autokarem  stoją często w kolejce do punktu widokowego i dalej już nie idą, bo program objazdu wyspy nie ma na to wystarczająco czasu). Już po kilku minutach spaceru można podziwiać imponujące widoki.

W godzinach porannych i wczesno popołudniowych, plaża jest rozświetlona słońcem, a woda niebiańsko błękitna. Chyba na kolor tego miejsca, który jest totalnym ewenementem, mają wpływ skały otaczające plażę i zatokę z dwóch stron, tworząc pewien mikroklimat, charakterystyczny dla tej lokalizacji. Nawet jeśli widoczność na horyzoncie jest kiepska, a znajdująca się w tle Kefalonia spowita mgłą, kolory zatoki wraku pozostają  niebieskie. Fantastyczna sprawa. Między 10:00-13:00 na plaży u dołu widać tłumy ludzi oraz wiele łódek i większych statków. Dochodzą do uszu rozmaite dźwięki, trąbienie, syrena czy muzyka z „Tytanika” odtwarzana na pokładzie jednego z dużych okrętów.

Widok na plaże i topazowe wody zapiera dech w piersiach, a dodatkowo wysokości i pobliska przepaść przyprawia nas o drżenie kolan.

Trzecia wizyta nad Zatoką

Nie należy jednak zapominać o ponownym odwiedzeniu tego miejsca w godzinach zachodzącego słońca. Plaża Navajo jest wówczas kompletnie pusta, a wapienne skały dookoła niej są oświetlone ciepłym, złocistym światłem. Na prawo od zatoki w wakacje słońce znika za horyzontem i pięknie koloruje niebo. Przy krawędzi, w dowolnym punkcie możemy usiąść do zdjęcia z pięknym krajobrazem. Nic dziwnego, że ten widok stał się wizytówką wyspy!

Znajduje się tutaj przyzwoity, darmowy (jak na niemal całej wyspie, miła odmiana po Włoszech!) parking. Dodatkowo czynne są stragany, ktore oferują oliwki, oliwe z oliwek, miody i tradycyjne greckie słodycze, takie jak: migdały i sezamki w karmelowej polewie. Pyszności. Można poprobować ich smaku wielokrotnie, aby w końcu zdecydować się na zakup najpyszniejszej pamiątki z malowniczej wyspy.

6 Replies to “Zakyntos jak z pocztówki”

  1. Przepięknie!! Trochę różni się od naszego Bałtyku!!Koniecznie trzeba samemu powtórzyć wasze przeżycia i chyba w przyszłym roku też zaliczę tą wyspę!!

  2. Piekne widoki 😍 ja bylam z mezem na wyspie Kos ale wycieczke z tui zeby sie nie martwic dojazdami noclegiem itd. Po takiej grecji to az sie nie chce nad baltyk jechac 😂😂😂

  3. No kadry przepiękne! Nigdy jeszcze nie miałam okazji być w Grecji, moim głównym i ukochanym kierunkiem są Włochy. ALE! Powoli zaczynam zapuszczać się w inne rejony Europy. Kto wie, może i przyjdzie czas na Grecję 🙂

  4. Cudowne zdjęcia, aż chce się tam być ! W tym roku wybieram się w podróż po Europie…tam też na pewno trafię 😀

  5. Zdjęcia przepiękne, ukazujące magię tego miejsca, tej cudownej słonecznej krainy z niebiańską wodą. Urocze miejsce, które wpisuję na listę podróżniczą 🙂

  6. Choć jestem zwolennikiem gór, a nie morza, w to miejsce szczerze bym się wybrała. Wygląda tam bardzo uroczo

Dodaj komentarz