Wyspy Whitsundays – rajski skarb Australii

Whithaven beach, Hill Inlet lookout

Wyspy Whitsundays

Jednym z najcudowniejszych przystanków w trakcie naszej podróży wzdłuż wschodniego wybrzeża Australii były słynne wyspy Whitsundays. Z kontynentu głównymi wrotami do archipelagu jest miejscowość Airlie Beach. To prawdziwa mekka dla podróżników i wakacjuszy. Można tam spędzić cały dzień pływając i pluskając się w lagunie, czyli darmowym basenie na świeżym powietrzu. Poza tym można podziwiać przepiękne widoki i mnóstwo sklepików, kawiarni i restauracji. W pobliżu znajduje się również wyspa Hamilton, jest to luksusowy resort w centrum rajskich wysp Whitsundays.

Wodospad Cedar Creek

Krótka przejażdżka na obrzeża miasteczka doprowadziła nas do wodospadu Cedar Creek. Po odcinku nieutwardzonej drogi dotarliśmy do parkingu. Stamtąd już tylko pare kroków dzieliło nas od kąpieli w odświeżającej wodzie płynącej wprost z wodospadu w magicznej, tropikalnej scenerii. Woda wydaje się zimna ale zdecydowanie warto odważyć się na wejście.

 

Airlie Beach – wrota do wysp Whitsundays

W Airlie Beach dysponują szeroką ofertą możliwości i sposobów na zapoznanie turystów z pięknem Whitsundays.

Może to być:

  1. wielodniowy rejs jachtem,
  2. lot samolotem lub helikopterem,
  3. jednodniowa wycieczka.

Zdecydowaliśmy się na ostatnią z wymienionych możliwości i postawiliśmy na wyprawę z firmą Ocean Rafting. Do wyboru były wycieczki, które oferowały więcej czasu na rajskiej plaży Whithaven, lub więcej snorkelingu. Wybraliśmy drugą opcję, ponieważ chcieliśmy spędzić więcej czasu w wodzie i lepiej zapoznać z Wielką Rafą Koralową. W trakcie wycieczki zostaliśmy zabrani pontonem w dwa niesamowite miejsca. Pierwsze było płytką, przybrzeżną rafą, pełną niesamowitych koralowców. Spotkaliśmy tam również żółwie. W drugim miejscu, które było nieco głębsze było zatrzęsienie kolorowych tropikalnych ryb. Po drodze udało nam się również zaobserwować migrujące wieloryby. Ich śpiew można usłyszeć pod wodą z odległości 15km.

Najpiękniejsza plaża na świecie?

Następnie dotarliśmy  na spektakularną i cudowną plażę Whithaven. Jej piasek jest niesamowicie miękki i śnieżnobiały, a do tego piszczy pod stopami. Sceneria zapiera dech w piersiach. Jest to również pora na lunch dla grupy, ale my jesteśmy zbyt zajęci robieniem zdjęć, żeby myśleć o jedzeniu.

 Punkt widokowy – Hill Inlet Lookout

Po jakimś czasie zbieramy się, żeby pokonać wspólnie krótki szlak na wspaniały punkt widokowy Hill Inlet Lookout. To z tego miejsca można zobaczyć słynne piaskowe zawijasy. To jak bardzo są widoczne zależy od poziomu wody, czyli od pory dnia i przypływu/odpływu. Gdy woda odpływa z każdą minutą widok  staje się bardziej spektakularny, a piaskowe formacje wyraźniejsze. Ze wszystkich miejsc w Australii, które odwiedziliśmy to jest to do którego chcielibyśmy wrócić w pierwszej kolejności!

3 Replies to “Wyspy Whitsundays – rajski skarb Australii”

  1. Przepięknie , wspaniałe zdjęcia i fantastyczna rajska przygoda tylko szkoda, że nie mogę z niej skorzystać

  2. Fantastyczne krajobrazy. Szczególnie miło się je ogląda o tej porze roku. Oj zatęskniłam za takim lazurem wody.

  3. jakie cudowne widoki, ta woda! Przecudownie! Może kiedyś i ja zafunduję sobie taką przygodę

Dodaj komentarz