Tuolumne Meadows & Tioga Pass

Park Narodowy Yosemite jest bardzo rozległy. Jego północny kraniec to wysokogórska przełęcz Tioga Pass gdzie droga wije się na wysokości 3000m npm. Aby tam dojechać z doliny cały czas wspinamy się w górę drogą CA-120. Pierwszy widowiskowy przystanek na trasie to Olmsted Point. Widać z tamtąd inną, mniej znaną twarz Half Dome’u, a właściwie  plecy góry 😉 Smaczku dodaje stojące samotnie Joshua Tree (drzewo Jozuego??), które zapuściło korzenie praktycznie na litej skale, tuż nad przepaścią. Zaledwie kilka kilometrów dalej w górę znajduje się Tanaya Lake. Podjeżdżamy praktycznie pod samo jezioro. Widok na ten polodowcowy akwen i odbijające się w nim góry jest po prostu niesamowity.

Warto choć na chwilę do niego wskoczyć, woda na pewno nie będzie ciepła. Ponoć w zimie jezioro służy za wspaniałe naturalne lodowisko, chciałbym kiedyś mieć okazje tam pośmigać 🙂 W końcu docieramy do Tuolumne Meadows. Rozciągających się na 2300 m nad poziomem morza rozległe hale. Wielkie łąki są poprzecinane rzez niezliczone strumienie a nad wszystkim górują potężne szczyty. Wśród nich ostro wcinający się w niebo  Cathedral Peak. Na terenie wysokogórskich łąk mamy kolejne Visitor Center z przemiłymi i pomocnymi Rangerami, stacje benzynową i camping. Zaczyna się też tutaj sporo szlaków. Jeśli chcesz powędrować po halach polecam przechadzkę do Soda Springs. Są to źródła wody mineralnej wypływającej wprost ze skały. Same źródło niezbyt spektakularne za to okolica przepiękna. Inny szlak, który zaliczyliśmy prowadzi do podnóża grani Cathedral Peak, gdzie znajdują się dwa jeziorka, kolejno niższe i wyższe. Trasa niezwykle malownicza, widok z górnego jeziora na szczyt naprawdę spektakularny. Droga nie jest zbyt wymagająca. Miejscami ostro pod górkę, miejscami płasko, w sumie 11,3 km tam i z powrotem. Warto.

Upper Cathedral Lake

Kierując się dalej ku Tioga Pass cały czas mijamy rozległe hale i sięgające niemal 4000m npm szczyty. Wielki otwarty teren wywołuje swoiste odczucie, po prostu czujemy wielką przestrzeń. Jakoś aż chce się biegać, hasać i skakać. Ma się wrażenie, że świat stoi otworem. Niektórzy szczęśliwcy widzieli na tych terenach któregoś z 200 pozostałych przy życiu Kalifornijskich Kondorów. My niestety się do nich nie zaliczamy. Docierając do przełęczy Tioga Pass, trafiamy jednocześnie na wyjazd z parku. Na najbliższym 10 km odcinku droga spada ok. 900 metrów, czasami jest na prawdę jak na rollercoasterze. Na koniec chciałbym polecić znakomite miejsce, które co prawda leży już poza granicami parku, ale myślę że jak najbardziej stanowi ważny element okolicy. Mowa o Tioga Lake. Nie sposób go przegapić kierując się w dół do Mono Lake, już po 5 minutkach natkniemy się na jego początek. Jedak najbardziej interesuje nas jego koniec. To stamtąd rozpościera się urzekający widok na jezioro i górujący nad nim szczyt Dana. Wystarczy tylko zjechać na pobocze i możemy się delektować niesamowitym krajobrazem. Podróż w wysokie piętra Sierra Nevada to niewątpliwie inny klimat niż dolina Yosemite. Warto poznać i tą twarz parku.


Tanaya Lake

Tanaya Lake

Tuolumne Meadows

Krajobraz piętra alpejskiego

Cathedral Peak

Dana Meadows

Tioga Pass

Tioga Lake widziane z góry…

…i z dołu

Dodaj komentarz